czerwiec, 2008Archive

cze 14

Co trzeci dolnośląski pracodawca chciałby w najbliższym czasie zatrudnić dodatkowych pracowników. W branży budowlanej nawet co drugi, pisze “Gazeta Wyborcza”. Tyle że nie ma ludzi do wzięcia, a ci, którzy nie wyjechali na Zachód, ostro negocjują płace. – To rynek pracownika – komentują specjaliści.

Z najnowszych badań amerykańskiej firmy Manpower przeprowadzonych w 32 krajach wynika, że aż jedna trzecia firm w Polsce, a 35 proc. na Dolnym Śląsku, deklaruje chęć zatrudnienia w swoich firmach. Dotyczy to aż 52 proc. firm z sektora budowlanego.

Badania firmy Manpower pokazują, że najbardziej poszukiwani są wykwalifikowani pracownicy fizyczni, kierowcy, pracownicy produkcji i działu obsługi klienta oraz inżynierowie. – A już szczególnie inżynierowie, którzy jednocześnie są handlowcami – mówi gazecie Agnieszka Nowak, kierowniczka regionalna Manpower. – Niedobór pracowników sprawia, że firmy stają się bardziej elastyczne. Kuszą pracowników innymi, pozapłacowymi bonusami, np. darmowymi dojazdami do pracy, kursami językowymi czy opieką medyczną, która staje się już standardem.

Jak podaje wrocławski GUS, w ciągu dwóch lat pensje na Dolnym Śląsku wzrosły o około 20 proc. – średnie wynagrodzenie brutto wynosi ok. 3 tys. zł.
Mimo to we wrocławskich firmach brakuje rąk do pracy. Już teraz wiele miejskich inwestycji realizują firmy spoza regionu, np. najdroższą w Polsce fontannę za ponad 20 mln zł wybuduje firma z Leszna. Z kolei Zarząd Zasobu Komunalnego w Polsce i za wschodnią granicą bezskutecznie szuka firm, które wyremontowałyby zabytkowe kamienice.

Zbigniew Sebastian, prezes Dolnośląskiej Izby Gospodarczej, przestrzega: – Jeżeli ludzie chcą więcej pieniędzy za swoją pracę, to koszty przedsiębiorstw rosną. Jeżeli nie towarzyszy temu wzrost wydajności pracy, to rosną ceny i inflacja. A to może zmniejszyć konkurencyjność naszej gospodarki.

Gryfów Śląski

cze 12

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kluzik-Rostkowska uważa, że państwo powinno zachęcać do tego, aby Polacy dłużej pozostawali na rynku pracy. Była minister pracy i polityki społecznej twierdzi, że jest to konieczne, aby zapewnić rozwój gospodarki i wyższe emerytury.

W “Sygnałach Dnia” w Programie Pierwszym Polskiego Radia Joanna Kluzik-Rostkowska wyjaśniła, że za 15-20 lat będziemy mieli znacznie więcej osób w wieku poprodukcyjnym i nie będzie miał kto pracować na emerytów.

Dziennik “Polska” dotarł do rządowego raportu “Dezaktywizacja osób w wieku okołoemerytalnym”, przygotowanego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Z dokumentu wynika, że emerytura to dla większości Polaków nie uwieńczenie kariery zawodowej, ale jej zamiennik. Obecnie aż 400 tysięcy mężczyzn i 700 tysięcy kobiet pobiera emeryturę, mimo że nie osiągnęło ustawowego wieku.

Prawo i Sprawiedliwość proponuje, aby zachęcać pracodawców do zatrudniania osób po 50. roku życia. Zgodnie z propozycją PiS pracodawcy tacy mogliby liczyć na zwolnienie przez cztery lata z opłacania składek na fundusz pracy i gwarantowanych świadczeń pracowniczych.

oferty pracy w Danii

cze 11

Około 200 osób bierze udział w pikiecie związków zawodowych pracowników jednej ze spółek Grupy PKP – Telekomunikacji Kolejowej – podają związkowcy. Liczbę protestujących potwierdza także policja.

Pikietę zorganizowano w Warszawie przed siedzibą Telekomunikacji Kolejowej. Pracownicy spółki domagają się m.in. wstrzymania zwolnień w firmie lub wypłacenia zwalnianym pracownikom odszkodowania w wysokości ośmiomiesięcznego wynagrodzenia. Oczekują też, iż spółka pomoże zwalnianym w znalezieniu pracy w innych spółkach kolejowych.

Jak poinformował przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników Automatyki i Telekomunikacji PKP Tadeusz Gawin, demonstranci chcą wręczyć zarządowi petycję ze swoimi postulatami.

Na liście postulatów znalazło się również żądanie rozpoczęcia w spółce szkoleń dostosowujących wiedzę pracowników do sprowadzanych w firmie nowych technologii i urządzeń.

Związki zawodowe chcą również, by skonsultowano z nimi strategię spółki, zanim zostanie ona przyjęta przez radę nadzorczą.
przepisy kulinarne

cze 11

Około 400 tys. brytyjskich nauczycieli, pracowników biur zatrudnienia, funkcjonariuszy ochrony wybrzeża, egzaminatorów na prawo jazdy i innych pracowników sektora publicznego przystąpiło w czwartek do strajku domagając się podwyżek płac.

Krajowy Związek Nauczycieli (NUT) zorganizował pierwszy od 1987 roku strajk w Anglii i Walii. Musiano odwołać zajęcia w kilku tysiącach szkół.

Nauczyciele uważają, że przyznana im podwyżka płac – 2,45% od września i 2,3% w kolejnych dwóch latach – jest niewystarczająca i domagają się podwyżki w wys. 4,1%. Rząd wyklucza podwyższenie oferty płacowej.

Pełniąca obowiązki przewodniczącej NUT Christine Blower wskazuje, że nauczycielom w okresie trzech lat proponuje się podwyżkę płac poniżej stopy inflacji.

Średnia płaca nauczycieli wynosi w W. Brytanii ok. 34 tys. funtów rocznie, wobec ogólnokrajowej średniej ok. 29 tys. funtów.

Poziom podwyżek płac w sektorze oświaty zaleciła niezależna komisja i zaakceptowały go związki zawodowe w sektorze oświaty, z wyjątkiem NUT.

Opinia publiczna nie ma większego zrozumienia dla nauczycieli. Brytyjska Izba Handlu ocenia, że strajk przyniesie firmom prywatnym stratę szacowaną łącznie na 68 mln funtów, ponieważ rodzice będą musieli wziąć dzień wolny, by zająć się dziećmi.

Dziennik “The Independent” zauważa, że średnia płaca nauczyciela jest obecnie 19% wyższa niż przed 11 laty, gdy laburzyści doszli do władzy, a zatrudnienie w szkołach znacznie wzrosło.

Według gazety rząd nie ugnie się pod żądaniami płacowymi nauczycieli, a w wyniku strajku najbardziej ucierpią uczniowie przygotowujący się do letnich egzaminów.

ranking lokat

cze 09

Koniec urlopów na żądanie? Niektórzy politycy chcą, by pracownik musiał uzasadniać prośbę o dzień wolny, a szef mógłby mu odmówić. Zdaniem związków zawodowych, to niedopuszczalne, pisze “Metro”.

Pękła ci rura w łazience albo wypadła bardzo ważna urzędowa sprawa i nie możesz przyjść do pracy? Teraz w takich sytuacjach pracownicy mogą poratować się urlopem na żądanie. Wystarczy przez telefon zawiadomić szefa, że dziś nas nie będzie. Nie musimy podawać przyczyn, a pracodawca nie może nam odmówić. Kodeks pracy gwarantuje nam prawo do czterech takich dni w roku w ramach urlopu wypoczynkowego.

Ale PO i PSL chcą ograniczyć ten przywilej. Proponują, by pracownik musiał umotywować swój wniosek o wolny dzień, a pracodawca mógłby mu odmówić. Posłanka Bożenna Bukiewicz z PO tworzy projekt odpowiedniej ustawy. – Gdyby wszedł on w życie, instytucja urlopu na żądanie praktycznie przestałaby istnieć – ostrzega Andrzej Radzikowski z OPZZ. – Nie wyobrażam sobie, bym tłumaczyła się dyrektorowi, że nie mogę przyjść do pracy, bo przepłakałam noc po kłótni z mężem. Raczej będę kombinować np. jak wziąć lewe zwolnienie lekarskie – mówi Anna, nauczycielka z Warszawy.

- Urlop na żądanie stał się formą nacisku na pracodawcę – argumentuje Andrzej Czerwiński, wiceszef klubu PO. – Ten przywilej paraliżuje gospodarkę – wtóruje mu Eugeniusz Grzeszczak z PSL. Politycy dają przykład lekarzy, pielęgniarek, celników i policjantów, którzy masowo brali urlopy na żądanie, by wywalczyć podwyżki. W szpitalach trzeba było odwoływać operacje, samochody na granicy stały w kilkudziesięciogodzinnych kolejkach. Podobną akcję zapowiadali na koniec kwietnia pracownicy skarbówki.

- Posłowie chcą zastosować odpowiedzialność zbiorową. Bo straci na tym ogromna większość rzetelnych pracowników, którzy na protestują, tylko żądają urlopu w przypadku nagłych komplikacji życiowych – protestuje Janusz Śniadek, przewodniczący NSZZ “S”.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych “Lewiatan” chciałaby iść jeszcze dalej. – Urlop na żądanie powinien być całkiem zniesiony – mówi Małgorzata Rusiewicz z PKPP. – Dla małych i średnich przedsiębiorców nieoczekiwany urlop nawet jednego pracownika wiąże się często z przestojem w działalności firmy i ze stratami finansowymi – argumentuje szefowa Lewiatana Henryka Bochniarz.

- Na całkowitą likwidację urlopów na żądanie ja się nie godzę. Będziemy szukać czegoś pośredniego w Komisji Trójstronnej z przedstawicielami rządu, pracodawców i związkowców – mówi minister pracy z PSL Jolanta Fedak. W resorcie pojawił się pomysł, by np. zabronić wykorzystywania wszystkich czterech dni urlopu naraz.

stopa bezrobocia

cze 09

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła jak urzędy pracy przeprowadzają szkolenia dla bezrobotnych. – Nasza ocena, pomimo stwierdzonych nieprawidłowości, jest pozytywna – informuje wiceprezes NIK Stanisław Jarosz.

NIK przeprowadziła kontrolę w 31 powiatowych oraz 8 wojewódzkich urzędów pracy. – W trakcie tej kontroli chcieliśmy dokonać oceny wykorzystania przez administrację samorządową środków publicznych na szkolenia. Na ten cel przeznaczanych jest około 200 mln zł rocznie – mówił Jarosz.

Wiceprezes NIK podkreślił, że część z urzędów nie wykazała strategicznych celów, do których miały prowadzić przeprowadzane szkolenia, natomiast wojewódzkie urzędy pracy niewystarczająco koordynowały podległe im jednostki. Zdaniem Jarosza największym “minusem” systemu szkoleń jest zbyt mały udział w kursach długotrwale bezrobotnych.

Jednak zdaniem NIK-u skuteczność urzędów pracy mogłaby być większa, gdyby metod planowania szkoleń były efektywniejsze, a współpraca wojewódzkich i powiatowych urzędów pracy w zakresie diagnozowania lokalnych rynków pracy – ściślejsza.

Jak informuje NIK, 62,4 procent ankietowanych uczestników szkoleń prowadzonych przez urzędy pracy w latach 2005-2006 stwierdziło, że znalazło pracę – choć jedynie połowa z nich (34 proc. ankietowanych) uważa, że to szkolenie pomogło im w znalezieniu zatrudnienia.

Natomiast 66 proc. respondentów podkreślało, że odbyty kurs pomógł im podwyższyć kwalifikacje.

praca Dublin

cze 08

Jan Paweł II, Stocznia Gdańska, emigrant, a może Adam Małysz? Co lub kto według ciebie jest symbolem Polski? Z jakim symbolem możemy być kojarzeni za granicą? Może masz jakieś inne typy, niż te, które proponujemy w ankiecie?

“Rzeczpospolita” zapytała mieszkańców różnych regionów, co lub kto symbolizuje nasz kraj. Odpowiedzi były różne.

Godło. Adam Małysz. Tanie wino. Euro 2012. Brak Euro 2012 – tak odpowiadali uczniowie Liceum św. Marii Magdaleny w Poznaniu.
Dla Adama Gajdy, członka Stowarzyszenia Grupy Rekonstrukcji Historycznej 3 Bastion Grolman, Powstanie Wielkopolskie jest zapomnianym symbolem Polski. Dla mieszkańców Wielkopolski takim symbolem jest też poznański Czerwiec.

Jak pisze “Rz” młodym Ślązakom Polska kojarzy się z Janem Pawłem II, Lechem Wałęsą, ostatnio z Adamem Małyszem. Starsi odnoszą się do historii: Powstania Śląskie, bo one były dowodem na miłość do kraju. Dla Kazimierza Kutza Polska to literatura: Kochanowski, Mickiewicz, Gombrowicz.

Luxemburg

cze 08

Celnicy z całej Polski będą do 18 kwietnia wysyłać do szefa służby celnej koperty z „czerwoną tabletką” w środku. Chodzi o symbolikę z Matrixa.

- Szef Służby Celnej wydaje się żyć w Matrixie, czyli sztucznej rzeczywistości. Stara się zmusić celników do produkcji coraz większej ilości energii, karmiąc ich jedynie jakimiś ochłapami i dokręcając tylko śrubę, poprzez projektowane zmiany do ich ustawy – głosi komunikat Związku Zawodowego Celnicy PL.

Celnicy skarżą się na trwający już 10 lat stan permanentnych reform, reorganizacji i zmian prawa. Są niezadowoleni również z powodu karuzeli na stanowiskach kierowniczych. Wskazują, że złe zarządzanie oraz trudne do wytłumaczenia utrudnienia i niekorzystne prawo powoduje, iż podmioty przenoszą swoje odprawy do innych krajów Unii, zasilając cłami finanse sąsiadów Polski. Twierdzą, że są często bezradni wobec zorganizowanej przestępczości granicznej.

- Granice wytrzymałości całej struktury i ludzi zostały przekroczone – głosi komunikat.
Celnicy informują, że akcję „czerwona tabletka” należy traktować jako ostrzeżenie. Zapowiadają, że w przyszłości może dojść do ostrzejszych form protestu tej grupy zawodowej.

oferty pracy w Irlandii

cze 07

Welcome to Edublogs.org. This is your first post. Edit or delete it, then start blogging!

Praca za granicą