listopad, 2008Archive

lis 28

mBank jest zdecydowanym liderem bankowości elektronicznej, postrzegany jako bank internetowy pierwszego wyboru. Model biznesowy mBanku ewoluuje, ale zachowuje podstawowe wyróżniki – mBank nie oferuje wszystkiego, co w świecie finansów wymyślono, a produkty i usługi, których chcą Klienci. mBank udostępnia je w najlepszych cenach i najlepszej jakości na rynku oraz w wygodny i przyjazny sposób.

O swojej chorobie nie powiedziała w pracy. Boi się, że odwrócą się od niej współpracownicy, szef przeniesie ją na inne stanowisko albo zwolni. Kasia zaraziła się wirusem HIV 5 lat temu.

- Dziś z wirusem można żyć. Zakażeni normalnie pracują, mają życie towarzyskie, są w związkach. Wirus nie przeszkadza w tym, by przez lata wieść intensywne i w miarę normalne życie. Czasy trochę się zmieniły, dzieci uczą się w szkole, że nie można się zarazić przez uścisk dłoni, czy korzystanie z tego samego ręcznika. Dziś każdy wie, na czym polega ta choroba. Zakażeni jednak nie mówią otwarcie, że są nosicielami, tak jak np. ktoś chory na cukrzycę, czy astmę. O HIV na pewno nie mówi się w pracy. Moja koleżanka (poznałam ją w ośrodku, w którym przez rok leczyłam się z narkomanii) powiedziała współpracownikowi i szefowi. Pracowała w bibliotece uniwersyteckiej. Niby wszyscy jej współczuli, mówili, że rozumieją, że “gdyby coś”, to pomogą, ale powoli zaczęli się od niej odsuwać. Gdy proponowała wspólne piwo po pracy, nikt nie miał czasu. Gdy proponowała pomoc zapracowanemu koledze w katalogowaniu książek i przenoszenie ich z magazynu, nagle okazało się, że właściwie kolega sobie poradzi. Po trzech miesiącach szef przeniósł ją do mniejszej filii biblioteki, na drugi koniec miasta. Twierdzi, że od kiedy powiedziała jaki ma problem, szef i współpracownicy traktują ją inaczej. To tylko jej doznanie, które nie jest poparte twardymi dowodami. Ja jednak na pewno nie będę się zwierzać w pracy. O moim nosicielstwie wie rodzina, najbliżsi przyjaciele i niech tak pozostanie – mówi Kasia, pracuje w Gdańsku w komisie samochodowym.

Kasia, jak sama przyznaje, przez całe liceum zażywała narkotyki. Nie zrobiła matury, bo nie była w stanie. Trafiła do gdańskiego ośrodka, który jej pomógł. Nie od razu. Kasia uciekała 5 razy z ośrodka. Po każdej ucieczce wracała do nałogu.

- Leczenie nie jest proste, ja osobiście nie znam osoby, która by nie uciekała. Odtruwałam się i rozpoczynałam wszystko od początku i tak kilka razy. Po ostatniej ucieczce miałam zapaść, gdy mnie odratowali w szpitalu, powiedzieli też jestem nosicielką. Wszystko się zmieniło, wiedziałam że nie umrę z dnia na dzień. Ale nagle chciałam skończyć z ćpaniem, chciałam żyć normalnie, mieć rodzinę, dom, pracę – chciałam mieć to od czego uciekałam. Początkowo pracowałam w ośrodku, gdy wydobrzałam, opiekunka mojej grupy, powiedziała że mogę pracować jako sprzątaczka – centrum handlowe szukało ludzi. Zgłosiłam się, potem udało mi się zmienić pracę na lepszą. Przyjmuję samochody do komisu, pośredniczę w sprzedaży… Nawet dobrze zarabiam, właśnie teraz “normalnie” żyję, chociaż wiem, że na własne życzenie skróciłam sobie tę “normalność”. Uważam , że szef nie powinien wiedzieć o moim nosicielstwie – mówi Kasia.

Czy osoby z HIV ciagle traktowane są dystansem? Czy ten problem w ostatnich latach się zmienił? A może ciągle istnieje niebezpieczeństwo, że nosicielów będzie się zwalniąc albo wybijać szyby w oknach ich domu – pytamy Ewę Plonkę, psychologa, zajmuje sie m.in. uzależnieniami.

- Mam wrażenie, że o tym problemie obecnie w ogóle się nie mówi. Tak jakby zakażeni nie istnieli. A przecież są ich tysiące w Polsce. Pracują, normalnie żyją. Obecne leki bardzo pomagają w codzinności nosicielom. Wydaje mi się, że stereotyp nosiciela jeszcze istnieje, ludzie nie przestaną się bać z dnia na dzień. Uważam, że szefowie nie muszą wiedzieć, czy ich podwadny ma HIV, to sprawa prywatna pracownika – mówi Plonka.

lis 27

Spektakularne wzrosty na lokatach bankowych. Polacy uwierzyli reklamom bankowym, które przekonywały ich, że najlepiej jest odkładać pieniądze na lokatach 3-miesięcznych. W październiku, który był apogeum wojny odsetkowej, ich saldo zwiększyło się aż o 7,41 mld zł. Równie spektakularny wzrost zanotowano w kategorii depozytów o terminie zapadalności od roku do dwóch lat.

Realizują się na wielu płaszczyznach. Ale uważają, że decydujący sprawdzian czeka ich na rynku pracy. Wyznacznikiem ich wartości jest wiedza ekspercka. Bezrobocie postrzegają w kategoriach życiowej porażki. Taki obraz współczesnych młodych mężczyzn wyłania się z badania Discovery Networks EMEA.

Jacy są młodzi faceci (25-39 lat) w pracy? Czy odnajdują równowagę między celami zawodowymi, czasem wolnym, rodziną i pasją? Jak pojmują lojalność wobec firmy? Czy byliby w stanie spędzić życie na walizkach, gdyby oznaczało to wyższy status materialny? Odpowiedzi na te pytania przynosi badanie Discovery Networks, zrealizowane w 15 krajach Europy, m.in. w Polsce.

Między kasą a spełnieniem

Sondaż, w którym uczestniczyło ponad 12 tys. osób, pokazuje, że mężczyźni początku XXI wieku odwlekają w czasie milowe kroki ku dorosłości, takie jak małżeństwo czy posiadanie dzieci. – Nie oznacza to jednak, że nie interesuje ich ojcostwo i założenie rodziny – tłumaczy Irena Kotowska, socjolog ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. – Po prostu chcą zdobyć najpierw niezależność ekonomiczną i położyć fundament pod swoją przyszłą karierę. Według ekspertki, późniejszy start w dorosłość to nie ucieczka od zobowiązań. Ale wyraz odpowiedzialności – za siebie i innych. – Dwudziesto- i trzydziestolatkowi chcą jak najlepiej sprostać oczekiwaniom, które się im stawia – wyjaśnia Kotowska.
Młodych mężczyzn nęcą zewnętrzne symbole sukcesu, np. okazały gabinet, służbowe auto, wakacje na Mauritiusie. Jednocześnie szukają harmonii między „mieć” i „być”. Przyjaźń, hobby, rozrywka znaczą dla nich tyle samo co awans lub przeprowadzka do apartamentu w dzielnicy VIP-ów.

Kura domowa to za mało

Równouprawnienie w relacjach damsko-męskich oznacza, że mężczyźni muszą na nowo zdefiniować swoją rolę w społeczeństwie. Zwykle już nie są jedynymi żywicielami rodziny. To pozwala przenieść im punkt ciężkości z odpowiedzialności finansowej na wsparcie emocjonalne. – Niestety, są mężczyźni, którzy nadal chcieliby sami utrzymywać dom. A to, że ich żony czy partnerki czasem zarabiają więcej od nich, tylko podkopuje ich poczucie męskości – zauważa Ryszard Bąk, psycholog społeczny.
W licznych środowiskach nadal obowiązuje stereotypowy podział ról, przekazywany z pokolenia na pokolenia. Doskonale ujął to jeden z Polaków uczestniczących w badaniu, 30-letni Piotr: – W moim kraju mężczyzna jest „łowcą, który „zaopatruje” i to on jest „panem i władcą rodziny”. Na inną perspektywę miejsca nie ma. Jednak gros dwudziesto- i trzydziestolatków, także w Polsce, nie ma nic przeciw temu, by kobiety pięły się po szczeblach stanowisk. Co więcej, oczekują, że ich partnerki będą się spełniać na polu zawodowym i publicznym.
- Coraz więcej mężczyzn chce żyć w związkach z wykształconymi kobietami, nastawionymi na karierę – mówi Jeanne Fagnani, menedżer z europejskiego oddziału firmy CHRS. – Na cechy te zwracają uwagę zwłaszcza przedstawiciele klasy średniej. Gospodyni domowa to dla nich stanowczo za mało.

Do książki, głupcze!
Punktem honoru jest dla nich osiągnięcie mistrzostwa we własnej dziedzinie. Dlatego nie szczędzą wysiłku i pieniędzy na podnoszenie swoich kwalifikacji. Doskonale rozumieją, że w gospodarce opartej na wiedzy muszą stale się uczyć. Dodatkowe studia, szkolenia i certyfikaty traktują jako niezbędną inwestycję w swój rozwój. I ochronę przed bezrobociem.
- Funkcjonowanie na rynku pracy jest trwale obarczone dużą niepewnością i wiąże się z koniecznością większego zaangażowania w zdobycie i utrzymanie posady – podkreśla Kotowska. Jej zdaniem, rodzi to ustawiczny konflikt między czasem wolnym i dyspozycyjnością.
Niestabilność zatrudnienia wiąże się z dużym stresem i presją na wyniki. Dlatego 20-30-letni mężczyźni potrzebują jakiejś odskoczni, azylu, bezpiecznej niszy. Znajdują je m.in. w relacjach partnerskich i przyjaźniach.

Pokolenie nomadów
Z badania Discovery Networks wynika również, że młodzi mężczyźni są bardziej elastyczni i mobilni niż ich ojcowie. Nie mają problemu ze złożeniem wymówienia, gdy praca zaczyna ich nudzić. Lojalność rozumieją raczej jako wierność swoim indywidualnym celom niż jako kurczowe trzymanie się dotychczasowej firmy.
- Deklarują też gotowość do zmian miejsca zamieszkania i rzeczywiście często się przenoszą, głównie w związku z działalnością zawodową – zauważa dr Jacek Kochanowski z Wydziału Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego.
Ale faceci podróżują nie tylko za pracą, lecz także za odpoczynkiem. Lubią zwiedzać odległe zakątki ziemi. Są kolekcjonerami egzotycznych wrażeń. Urlopy są dla nich okazją do odpoczynku od korporacyjnego kieratu. Światowe wojaże ułatwiają im takie nowoczesne gadżety, jak komórka, laptop czy karta kredytowa.

A co panowie robią z wolnym czasem, którego – według danych Eurostatu – mają o 45 minut więcej w ciągu dnia niż kobiety? Niestety, najchętniej spędzają go przed telewizorem lub słuchając muzyki. Nie uprawiają natomiast sportu, a jeśli już – to przeważnie biegi. Preferują odpoczynek bierny. Na szczęście mają świadomość, że sama praca to nie wszystko i dlatego wielu z nich ma jakieś hobby.

lis 24

Nowa, “podwójna” lokata w Banku DnB NORD to połączenie lokaty 3-miesięcznej o stałym oprocentowaniu 10%, z lokatą roczną, której oprocentowanie też jest stałe i wynosi 8%. Działa to w ten sposób, że każdy klient zakładający lokatę roczną ma dodatkowo możliwość (nie obowiązek) założenia lokaty 3-miesięcznej.

Związki, pracodawcy i rząd nie doszli do porozumienia w sprawie emerytur pomostowych. Mimo tego rząd skieruje do Sejmu swój projekt ustawy.

Od 1 stycznia osoby wykonujące prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze powinny mieć możliwość przechodzenia na emerytury pomostowe. Nie wiadomo jednak, czy Sejm do końca tego roku zdąży uchwalić ustawę wprowadzającą takie świadczenia. Wczoraj po kilku miesiącach negocjacji w Komisji Trójstronnej partnerzy społeczni nie podpisali żadnego porozumienia w tej sprawie.

Mimo tego rząd zdecydował się na skierowanie do Sejmu projektu ustawy, który będzie uwzględniał wynegocjowane definicje, czynniki ryzyka mające wpływ na prawo do świadczenia oraz wykaz prac o szczególnym charakterze.

Jan Guz, przewodniczący OPZZ zarzuca rządowi, że nie przygotował odpowiedniego projektu. Związki domagały się m.in. aby więcej osób mogło korzystać z tych świadczeń. Miałby też one być przyznawane bezterminowo.

lis 23

Zanim wybierzesz lokaty banku, która jest najlepsza – porównaj je przez internet, sprawdź, wejdź i poczytaj na temat dostępnych na naszej stronie lokat bankowych. Porównywarka lokat. Wszystko o lokatach bankowych, oprocentowaniu i promocji lokat. Największe zyski z lokaty, to najwyżej oprocentowany lokaty. Ranking lokat. Kalkulator lokat. Porównanie lokat.

Piloci Alitalii, prowadzący od dłuższego czasu batalię o przyszłość linii i protestujący niedawno przeciwko porozumieniu z konsorcjum włoskich inwestorów w sprawie ich uratowania, zagrali kartą bezpieczeństwa lotów i nastraszyli pasażerów.

Tak włoskie media interpretują we wtorek słowa sekretarza związku zawodowego pilotów, który oświadczył poprzedniego dnia, że stres, na jaki on i jego koledzy są narażeni, może prowadzić do “wypadków lotniczych”.

Fabio Berti, sekretarz związku Anpac, do którego należy trzy czwarte pilotów Alitalii, powiedział w wywiadzie telewizyjnym: Wydaje się, że ktoś chce stworzyć firmę, wywierającą na pilotów bardzo poważną presję psychologiczną, która prowadzi także do wypadków lotniczych.

Dodał następnie, że “podróżni powinni być zaniepokojeni”, ponieważ sprawa bezpieczeństwa lotów ma związek z “tego rodzaju presją”.

Wtorkowa prasa informuje, że słowa te wywołały jeszcze większe zdenerwowanie wśród klientów Alitalii, którzy do tej pory martwili się o to, czy samolot, na który mają bilet, w ogóle odleci. Teraz zaś straszy się ich dodatkowo groźbą katastrofy lotniczej.

Natychmiast do działania przystąpił Urząd Lotnictwa Cywilnego (ENAC). Jego szef Vito Riggio oświadczył we wtorek rano, również w telewizji, że inspektorzy ENAC natychmiast rozpoczynają kontrole stanu pilotów. “Nie ma żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa lotów” – zapewnił jednocześnie Riggio.

W ostatnich tygodniach piloci narodowego włoskiego przewoźnika byli, razem ze stewardessami, najaktywniejszymi uczestnikami pikiet, demonstracji i protestów przeciwko planom powołania “nowej Alitalii” przez grupę włoskich inwestorów. Przedstawiona przez przedsiębiorców oferta przewidywała zwolnienie z pracy około tysiąca pilotów. Fiasko rozmów konsorcjum CAI ze związkami zawodowymi doprowadziło do wycofania przez nie oferty ratowania linii.

lis 22

Lokata nocna to usługa pozwalająca Twoim pieniądzom pracować, kiedy Ty śpisz i ich nie potrzebujesz. Pod koniec każdego dnia roboczego część środków na Twoim koncie jest automatycznie lokowana i powraca na nie rano, od razu z wypracowanym przez noc zyskiem. Tworząc Konto z lokatą nocną, Alior Bank połączył dla Ciebie trzy podstawowe zalety: bezpłatny rachunek, bezpłatne wypłaty z bankomatów, wysokie oprocentowanie.

Klub Lewicy chce wprowadzenia dodatkowego dnia wolnego od pracy, który nie byłby związany z konkretną datą, a byłby do wykorzystania w związku ze świętami religijnymi różnych kościołów. Taką poprawkę Lewica chce zgłosić w trakcie debaty nad obywatelskim projektem w sprawie Święta Trzech Króli. Pomysł poparł marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu zaplanowano w Sejmie w piątek. Proponuje się w nim, by przypadające 6 stycznia Święto Trzech Króli było dniem wolnym od pracy. Wnioskodawcą jest prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki. Pod projektem zebrano ponad 553 tys. podpisów. O poparcie tej inicjatywy zwróciło się niedawno w liście do marszałka Sejmu prezydium Konferencji Episkopatu Polski.

Wnioskodawcy podkreślają, że Święto Trzech Króli jest najstarszym ze świąt chrześcijańskich i obecnie jako dzień wolny od pracy obchodzone jest w dziewięciu krajach Unii Europejskiej, m.in. w Niemczech, Grecji, Hiszpanii, Włoszech, Austrii, a także w Szwecji i Finlandii. Przypomniano także, że w Polsce do 1960 roku Dzień Trzech Króli był obchodzony jako święto i był to jednocześnie dzień wolny od pracy.

Dodatkowy dzień wolny – tak, ale żeby nie wiązać tego z konkretnym dniem, ale by każdy mógł sobie ten dzień wolny wybrać. Katolicy mogą wybrać Święto Trzech Króli – powiedział szef klubu Lewicy Wojciech Olejniczak.

Wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński argumentował z kolei, że SLD nie akceptuje zwiększania dni wolnych na życzenie jednego kościoła.

Chcemy, aby każdy mógł zdecydować, w zależności od swojego stosunku do wiary, czy chce wolny dzień wykorzystać w Święto Trzech Króli, czy w dniu prawosławnego Nowego Roku, czy innego dnia – podkreślił Szmajdziński.

Zdaniem wiceszefowej SLD Katarzyny Piekarskiej rozwiązanie proponowane przez Sojusz byłoby bardziej sprawiedliwe w stosunku do przedstawicieli innych religii.

Za podobnym rozwiązaniem opowiedział się także marszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO).

Marzy mi się rozwiązanie, które byłoby najbardziej sprawiedliwe dla wszystkich. Mamy sporą liczbę dni wolnych od pracy, głównie związanych ze świętami Kościoła katolickiego. Dla wyznawców innych kościołów to nie rozwiązuje ich problemu świętowania. Marzy mi się, aby był jeden dzień świąteczny do wyboru – powiedział Komorowski.

Marszałek Sejmu przypomniał, że takie rozwiązanie sprawdza się na przykład w niektórych stanach USA.

lis 21

W październiku zmniejszyła się zgromadzona przez Polaków wartość depozytów w bankach, mimo że banki prześcigały się w wysokości ich oprocentowania. Klienci zamiast zakładać najlepsze lokaty bankowe, woleli wypłacać pieniądze. Wartość depozytów w październiku spadła o ponad pół miliarda złotych – wynika z danych o podaży pieniądza.

Komisja Wychowania Katolickiego Episkopatu Polski opublikowała dokument dotyczący zasad oceniania wiedzy religijnej w szkołach publicznych. Obowiązują one wszystkich uczących religii od 1 września tego roku.

Dokument pt. “Zasady oceniania osiągnięć edukacyjnych z religii Rzymsko-Katolickiej w szkołach publicznych” został podpisany przez przewodniczącego komisji arcybiskupa Kazimierza Nycza. Opracowanie takich zasad, ujednolicających ocenianie wiedzy z religii we wszystkich szkołach, arcybiskup zapowiedział już w czerwcu, na spotkaniu dyrektorów Wydziałów Katechetycznych polskich diecezji.

Ocenianie osiągnięć edukacyjnych ucznia z religii polegać ma, zgodnie z tymi zasadami, “na rozpoznaniu przez nauczyciela religii poziomu wiedzy religijnej ucznia i postępów w opanowaniu przez ucznia wiadomości wynikających z “Podstawy programowej katechezy Kościoła katolickiego w Polsce” oraz realizowanego przez nauczyciela programu nauczania.”

W dokumencie stwierdza się wyraźnie, że ocenianiu “nie podlegają praktyki religijne, tylko wiedza religijna”. Podkreśla się, że ocenianie osiągnięć edukacyjnych uczniów z religii odbywa się w ramach oceniania wewnątrzszkolnego.

Nauczyciele religii na początku każdego roku szkolnego będą informować uczniów oraz ich rodziców lub prawnych opiekunów o: wymaganiach edukacyjnych niezbędnych do uzyskania poszczególnych ocen śródrocznych i rocznych z religii.

Rezygnację z uczestniczenia w nauce religii – podkreśla się w dokumencie – składają rodzice (prawni opiekunowie) lub – w przypadku ucznia pełnoletniego – on sam, u dyrektora szkoły. Rezygnacja z uczestniczenia w zajęciach z religii może nastąpić w każdym czasie.

W dokumencie zwraca się też uwagę, że ocena roczna z religii nie ma wpływu na promocję do następnej klasy ani na ukończenie szkoły.

Oceny roczne z religii ustala się w stopniach według następującej skali: stopień celujący – 6; stopień bardzo dobry – 5; stopień dobry – 4; stopień dostateczny – 3; stopień dopuszczający – 2 i stopień niedostateczny – 1.

Oceną końcową z religii, wpisywaną na świadectwie ukończenia szkoły, jest ocena roczna uzyskana przez ucznia w klasie najwyższej w danym typie szkoły.

lis 20

16 listopada ruszyła kampania reklamowa, wprowadzająca Alior Bank na rynek. Spoty telewizyjne, reklamy prasowe i internetowe oraz materiały POS przedstawiają “bankowców w melonikach”, symbolizujących wysoką jakość i najlepsze tradycje bankowości. Bank rozpoczyna tym samym budowanie świadomości i rozpoznawalności nowej marki oraz prezentację swojej oferty.

Ile najwięcej można zarobić „dorywczo” w Polsce? Sporządź z nami listę płacy zarabiających “po godzinach”.

Wszystko zależy od profesji i zapotrzebowania na rynku. Nauczyciel udzielający korepetycji po godzinach jest w stanie zarobić kilkakrotność pensji otrzymywanej w szkole. Anglista może miesięcznie „dorobić” na samych korepetycjach ok. 2 tys. zł. Nauczyciel przygotowujący po godzinach niepełnosprawnych uczniów już tylko ok. 500 zł.

- Pracuję w szkole najczęściej do południa, jeśli mam na późniejszą godzinę, to wracam do domu około 14. Po pracy biegnę do niepełnosprawnego ucznia, który w przyszłym roku pójdzie do szkoły. Jest intelektualnie niedostosowany, dlatego prowadzę swego rodzaju lekcje przygotowawcze. Uczę czytania i pisania. Zarabiam około 500 zł, moja pensja w szkole, to około 1400 zł – twierdzi nauczycielka jednej z gdyńskich szkół.

Po pracy zarabiają też zatrudnieni w firmach remontowych. Twierdzą, że telefony się wręcz urywają. Gdyby mieli czas, mogli bardzo dużo „dorobić”.

- Jestem zatrudniony na umowę o pracę. Jestem zadowolony, dostaję ok. 3,5 tysiąca miesięcznie. Każdego dnia idę dorabiać. Klienci sami dzwonią. Wykonuję drobne prace remontowe, a to trzeba okno naprawić, a to lampę zawiesić, a to się odkurzacz zepsuł albo konieczna jest modernizacja kuchni. Z takich drobnych prac mam miesięcznie drugie 3 tys. zł. Dziś brakuje takich „złotych rączek”. Gdybym tylko miał czas mógłbym jeszcze więcej zarobić – mówi Edward Drozdowski, majster budowlany i „złota rączka” w Krakowa.

Wśród osób dorabiających po godzinach nie brakuje grafików komputerowych, czy programistów. Andrzej, grafik z Krakowa pracuje w firmie informatycznej. Mówi, że po godzinach jest w stanie zarobić dużo więcej.
- Oczywiście zależy mi na stałej pracy etatowej, dlatego z niej nie rezygnuję. W domu po pracy siedzę najczęściej jeszcze nad jakimiś zleceniami. Projektuję strony dla różnych firm. Wiadomo dziś każdy musi mieć swoją wizytówkę w Internecie. Można na tym świetnie dorobić. Jeśli mam dobry miesiąc z samej pracy w domu mam około 10 tys. zł, z etatu około 5 tys. – mówi Andrzej, prosi o anonimowość.

Ile ty jesteś w stanie zarobić po godzinach i w jakiej profesji. Sporządź z nami listę płacy „po godzinach”. Czy w Polsce można pozwolić sobie na to, by nie dorabiać?

lis 19

Bank Millennium wprowadza do oferty nowy depozyt – Lokatę Twój Wybór, która jako jedyna na rynku umożliwia Klientom wybór liczby dni, na którą chcą zdeponować pieniądze, przy wyjątkowo atrakcyjnym, stałym oprocentowaniu – 8,5% w skali roku. Twój Wybór to zupełnie nowe podejście do zawierania depozytów – Klienci mogą założyć lokatę na dowolny okres, w przedziale od 30 do 365 dni.

Sąd w szkockim Falkirk wymierzył w czwartek grzywnę w wysokości 125 tys. funtów firmie budowlanej Curot Construction w związku z tragiczną śmiercią w zeszłym roku jej polskiego pracownika.

Powiadomiła o tym lokalna popołudniówka “Falkirk Herald”.

56-letni Witold J. zginął na skutek upadku z około 13-metrowego rusztowania w czasie prac budowlanych. Do wypadku doszło 26 lipca ubiegłego roku.

Przedstawiciel Curot Construction, której siedziba mieści się w Glasgow, przyznał przed sądem, że firma ponosi odpowiedzialność za śmierć Polaka.

lis 18

Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, gdzie znajduje się największa w Polsce kolekcja portretów Stanisława Ignacego Witkiewicza, szuka “kandydata na ducha artysty”, który wystąpi na przyszłorocznej Nocy Muzeów.

Casting na ducha Witkacego odbędzie się w ramach XI Ogólnopolskiego Konkursu Interpretacji DziełáStanisława Ignacego Witkiewicza “Witkacy pod strzechy”, który 12-13 września organizuje w Słupsku Ośrodek Teatralny Rondo.

Chcemy znaleźć najbardziej witkacowski z nieziemskich bytów i w ten sposób rozreklamować naszą kolekcję porterów Witkacego. Kandydatom na ducha nie stawiamy właściwie żadnych warunków, zakładamy jednak, że duchem powinien być miłośnik twórczości Witkacego – powiedziała Dorota Ciecholewska z Muzeum Pomorza Środkowego.

Duch Witkacego ma być drugim z wybranych w castingu nieziemskich bytów, jaki objawi się na Zamku Książąt Pomorskich – siedzibie słupskiego muzeum. Przed kilkoma laty lokaty przez rok zwiedzających straszył duch ostatniej mieszkanki zamku z rodu Gryfitów, księżnej Anny de Croy.

Witkacy na Zamku Książąt Pomorskich objawił się dotychczas dwa razy. W czasie ubiegłorocznej i tegorocznej Europejskiej Nocy Muzeów wcielił się w niego aktor, miłośnik twórczości Witkacego aktor i pracownik naukowy Akademii Pomorskiej.

Stanisław Ignacy Witkiewicz Witkacy (1885 – 1939) był malarzem, fotografem, pisarzem, dramaturgiem i filozofem. Pierwsze twórcze próby podjął mając 8 lat. Napisał wówczas tzw. dramaty dziecięce “Karaluchy”, “Król i złodziej”. W 1910 r. zadebiutował powieścią “622 upadki Bunga, czyli demoniczna kobieta”. Do najbardziej znanych dzieł literackich należy dramat “Szewcy”, społeczno-obyczajowe studium o polskich charakterze narodowym “Niemyte dusze” oraz powieści “Pożegnanie jesieni” i “Nienasycenie”.

18 września 1939 r., dzień po wkroczeniu Armii Czerwonej na tereny Polski, artysta popełnił samobójstwo w Jeziorach w ówczesnym woj. poleskim.

Praca za granicą