kwiecień, 2009Archive

kwi 08

Każdy pracodawca zostanie zobowiązany do wyznaczenia pracownika odpowiedzialnego za działania w zakresie zwalczania pożarów i ewakuacji pracowników.

Tak wynika z przygotowanego w Komisji Przyjazne Państwo projektu nowelizacji kodeksu pracy w sprawie zwolnienia pracodawców z obowiązku zatrudniania inspektorów ochrony przeciwpożarowej.

Potrójne możliwości z lokatą db Trio Deutsche Bank PBC S.A. Deutsche Bank PBC wydłuża do 31 marca dostępność lokaty db Trio – innowacyjnego rozwiązania depozytowego, stanowiącego połączenie trzech lokat terminowych o okresach 1, 6 oraz 12 miesięcy w ramach jednego produktu.

Na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu Sejmu odbędzie jego pierwsze czytanie. Projekt przewiduje, że pracodawcy nie będą musieli zatrudniać inspektorów ochrony przeciwpożarowej, co przewiduje ustawa z 21 listopada 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks pracy (Dz.U. nr 223, poz. 1460), która weszła w życie 18 stycznia 2009 r.

Zgodnie z nią pracodawca jest zobowiązany do wyznaczenia podwładnych odpowiedzialnych za wykonywanie czynności w zakresie ochrony przeciwpożarowej i ewakuacji pracowników, zgodnie z przepisami ustawy o ochronie przeciwpożarowej.

A ta przewiduje, że osoby takie muszą posiadać co najmniej średnie wykształcenie i ukończony kurs inspektorów ochrony przeciwpożarowej. Po zmianie przepisów wystarczy, że ukończą szkolenie w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy (zgodnie z art. 2372), w którym w ramowych programach szkolenia uwzględniona jest także problematyka ochrony przeciwpożarowej.

W praktyce pracodawcy już teraz nie muszą zatrudniać inspektorów, gdyż Państwowa Inspekcja Pracy zapowiedziała, że do czasu uchwalenia przez Sejm RP i wejścia w życie znowelizowanych przepisów ograniczy swoje czynności do działań informacyjnych. Nie będzie więc nakładać mandatów na te firmy, które nie wyznaczyły do zadań związanych z ochroną przeciwpożarową osób o odpowiednich kwalifikacjach.

Dlaczego egzekwowanie tego obowiązku wobec zapowiadanych zmian byłoby nieracjonalne? Jakie są różnice miedzy klubami w sprawie sposobu zwolnienia pracodawców z tego obowiązku ?

kwi 08

Już co trzeci Polak, stara się zrobić zakupy jak najtańszym kosztem, a co czwarty szuka najtańszych dostępnych towarów, pisze “Rzeczpospolita”, która dotarła do badań przeprowadzonych przez firmę 4P Research Mix wśród 2 tys. osób.

Na pytanie, na co w ciągu ostatnich dwóch – trzech miesięcy w domowych budżetach nie wystarczyło poza wakacjami, jedzeniem poza domem czy biletami do kina lub teatru, 17 proc. wskazała lekarstwa, 18 proc. spłacanie rat czy pożyczek, a co dziesiąty ankietowany odpowiedział – żywność.

6,25-procentowa śmietanka z lokaty! mBank zachęca Klientów oraz ich znajomych do wspólnego spijania wysoko procentowej śmietanki z mLOKATY rekomendacyjnej.

Andrzej Sadowski, ekspert z Centrum Adama Smitha twierdzi, że Polacy coraz bardziej odchodzą od rozrzutności. Według niego Polacy bardziej racjonalizują wydatki i rezygnują z zakupów często nie do końca potrzebnych produktów.
Jak podaje “Rz” Polacy ciągle lepiej oceniają swoje gospodarstwa domowe niż całą gospodarkę. Dwie trzecie Polaków negatywnie ocenia sytuację gospodarczą kraju, a co piąty uważa ją za bardzo niekorzystną.

kwi 03

Inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy w Elblągu prowadzą dochodzenie, które ma wyjaśnić, czy w jednym z tamtejszych sklepów Biedronka doszło do mobbingu wobec kasjerki.

Jak ustalili inspektorzy, przełożona kasjerki nie zgodziła się, by opuściła ona miejsce pracy i skorzystała z toalety. Kobieta załatwiła się, siedząc przy kasie.

Jak powiedział inspektor Inspekcji Pracy w Elblągu Eugeniusz Dąbrowski, teraz inspektorzy ustalają, czy działania przełożonej miały charakter złośliwy, umyślny, czy był to jedynie przypadek.

Gorączka Złota w mBanku mBank zachęca Klientów do zakładania lokaty strukturyzowanej, której zysk zależny jest od umiarkowanego wzrostu cen złota. Od 10 do 23 marca br. trwa subskrypcja na 6-miesięczną LOKATĘ strukturyzowaną Gorączka Złota.

- Dowodem w sprawie jest monitoring ze sklepu. Przesłuchiwani są także inni pracownicy Biedronki – podkreślił Dąbrowski.

Do incydentu doszło 2 marca. Dopiero po kilkunastu dniach kasjerka zgłosiła się do przewodniczącego zarządu regionu NSZZ “Solidarność” w Elblągu Mirosława Kozłowskiego, a ten zawiadomił o sprawie inspekcję pracy.

Paweł Tymiński, rzecznik prasowy Jeronimo Martins Dystrybucja (JMD), właściciela sieci Biedronka, przyznał, że w elbląskim sklepie faktycznie miała miejsce “przykra i krępująca dla pracownicy sytuacja”.

“Pracownica została przeproszona przez nas i zaproponowano jej pracę w innym sklepie, aby nie czuła się dyskomfortowo – napisał w oświadczeniu przekazanym Tymiński.

Rzecznik dodał, że firma chce wyjaśnić szczegółowo zdarzenie – między innymi analizując zapis z kamer monitorujących sklep. Podkreślił, że sytuacja ta nie jest do końca jednoznaczna, ponieważ uczestniczące w zdarzeniu kobiety przedstawiają różne wersje i potrzebna jest konfrontacja. Według rzecznika obecnie pracownica sklepu przebywa na zwolnieniu lekarskim i kontakt z nią jest utrudniony.

Do czasu ostatecznego wyjaśnienia sprawy JMD wstrzymało decyzję o zwolnieniu kierowniczki.

Szef elbląskiej Solidarności powiedział, że w każdym przypadku łamania praw pracowniczych albo związkowych NSZZ “Solidarność” oferuje pokrzywdzonym pracownikom pomoc prawną.

- Obecnie, gdy rynek pracy się kurczy, coraz częściej pracownicy, bojąc się o utratę pracy, godzą się na gorsze warunki płacy i pracy – powiedział Kozłowski.

O sieci Biedronka zrobiło się głośno kilka lat temu, gdy kierowniczka jednego ze sklepów Bożena Łopacka zaczęła publicznie mówić o łamaniu praw pracowniczych w tej sieci, a przed sądem pracy w Elblągu domagała się wypłaty za nadgodziny.

Praca za granicą