lut 20

Irlandczycy z miasteczka Ballymena niedaleko Belfastu są wstrząśnięci napadem na polską rodzinę. Uzbrojony w kije do hokeja 20-osobowy gang włamał się do domu, gdzie mieszkali emigranci. Po tym brutalnym napadzie Polacy ze strachu musieli się wyprowadzić.

Według relacji policji grupa kilkunastu młodych Irlandczyków najpierw lokata wybiła okna w mieszkaniu Polaków, a potem wtargnęła do środka. Jedna z ofiar została lekko ranna.

Irlandzcy funkcjonariusze potwierdzili, że atak był rasistowski – bo tak na Wyspach nazywane są incydenty, których podłożem jest np. narodowość.

Antypolski napad w Irlandii Północnej zbiegł się w czasie z doniesieniami największej organizacji polonijnej, Zjednoczenia Polskiego. Oświadczyło ono, że w 2008 roku w Wielkiej Brytanii odnotowano o 20% więcej przypadków agresji wobec Polaków niż rok wcześniej.

lut 20

Od września 2009 obowiązkiem szkolnym obejęte zostaną dzieci urodzone od stycznia do końca kwietnia 2003 roku. Dziecko ma pójść do szkoły „na wniosek rodziców”. Pozostałe dzieci z rocznika 2003 „można objąć obowiązkiem szkolnym”. Podobnie ma być z dziećmi urodzonym w 2004 i 2005 r. Takie zmiany wprowadzili posłowie. O szczegółach projektu pisze “Rzeczpospolita”.

Podczas prac nad projektem nowelizacji ustawy oświatowej, posłowie dopisali „obowiązek” posłania w 2009 roku sześciolatków do szkół. Rodzice z akcji “Ratuj Maluchy” czują się oszukani.

“Rzeczpospolita” podaje, że jeszcze w środę PO wycofała się z nakazu. Jeden zestawienie lokat z posłów zaproponował, by zapisać, że sześciolatki z roczników 2003-2005 mają jedynie „prawo” do pójścia do pierwszej klasy.

PiS i Lewica triumfowały, że MEN wycofuje się ze swego sztandarowego pomysłu obniżenia wieku szkolnego już od 2009 r. Rodzice z akcji „Ratuj Maluchy”, którzy od miesięcy przekonywali MEN, że szkoły są nieprzygotowane do reformy, też czuli, że wygrali. Teraz czują się oszukani.
“Obowiązek oznacza, że dziecko będzie musiało iść do szkoły. Co z tego, że ma to się stać na wniosek rodzica, jeśli w tej samej ustawie jest zapis, że każdy dostanie od dyrektora szkoły nakaz zapisania dziecka” – mówi “Rz” Karolina Elbanowska z “Ratuj Maluchy”.
Dyrektor ma bowiem do 30 marca wysłać do rodziców sześciolatków pismo, że mogą zapisać dziecko do szkoły.

lut 20

Na naszej-klasie wpisano listę kapusiów – czytamy w “Gazecie Wrocławskiej”. Bez dowodów firma wyrzuciła z pracy robotnika.

Legniczanin Michał S. jest święcie przekonany, że szef firmy Härter wyrzucił go dyscyplinarnie z pracy przez internetowy portal nasza-klasa.pl. Ktoś anonimowo umieścił na witrynie przyjaciół firmy nazwiska 10 pracowników, którzy rzekomo donosili na swoich kolegów.

Kiedy we wtorek Michał S., operator maszyn, przyszedł na umówione wcześniej spotkanie z kierowniczką administracyjną, usłyszał, że jest podejrzany o sporządzenie porównanie lokat wykazu kapusiów. Choć zapewniał, że z tą prowokacją nie ma nic wspólnego, dostał dyscyplinarkę.

- Słyszałem tylko o tej liście, nawet jej nie widziałem – przekonuje pan Michał. – Żona jest w ciąży, mamy kredyt mieszkaniowy do spłacenia. Gdzie ja z takim wilczym biletem znajdę robotę? Złożyłem odwołanie do sądu.

Agnieszka Tarczyńska przedstawia w rozmowie z nami inny powód zwolnienia: – Nie ma ono nic wspólnego z tą listą – przekonuje kierowniczka. – Podstawowe zarzuty to niewykonywanie poleceń przełożonych i obrażanie innych pracowników poprzez wysyłanie im esemesów.

W pisemnym uzasadnieniu dyscyplinarki znalazło się jednak wyraźne stwierdzenie o szkalowaniu firmy. A trudno za szkalowanie uznać kłótnię robotnika z kierownikiem czy wysyłanie esemesów do konkretnych osób.

lut 19

Od 1 stycznia 2009 zmieniły się niektóre uprawnienia pracownicze i obowiązki pracodawców. Obowiązuje dłuższy urlop macierzyński, zwiększy się też ochrona przed molestowaniem w pracy.

Od 1 stycznia 2009 r. wymiar urlopu macierzyńskiego został wydłużony z 18 do 20 tygodni (w przypadku urodzenia jednego dziecka). To jedne z najważniejszych uprawnień, jakie w 2009 r. zyskają pracownicy. Wymiar urlopu w latach następnych ma być stopniowo wydłużany od 20 do nawet 37 tygodni (w zależności od liczby urodzonych dzieci). W przypadku urodzenia jednego dziecka urlop macierzyński będzie więc trwał o dwa tygodnie dłużej niż dotychczas. Z kolei urlop rodzica, któremu urodzą się pięcioraczki, został wydłużony aż o dziewięć tygodni. Urlop rodziców, którzy korzystają z niego w dniu wejścia ustawy w życie, zostanie wydłużony zgodnie z nowymi przepisami.

Nowela przewiduje także, że składka na ubezpieczenie emerytalne pracowników przebywających na urlopie wychowawczym wzrośnie od 1 stycznia 2009 r. z prawie 82 zł do 249 zł. W 2010 i 2011 roku, w zależności od wzrostu płacy minimalnej, będzie jeszcze wyższa. O 318 zł wzrósł też zasiłek macierzyński dla rolników (z 3,5-krotności do 4-krotności najniższej emerytury).

Rodzice zyskali też lepszą ochronę przed zwolnieniem. W okresie roku lokata progresywna od dnia, w którym pracownik złoży wniosek o obniżenie wymiaru czasu pracy z tytułu opieki nad dzieckiem, pracodawca nie może rozwiązać z nim stosunku pracy.

Lepszą ochronę przed zwolnieniem zyskają też osoby zatrudnione na podstawie umów okresowych. Każdy pracownik, który w jakikolwiek sposób wesprze osobę molestowaną w pracy, będzie m.in. chroniony przed zwolnieniem.

Pracodawcy obawiają się, że na tej podstawie ochronę uzyska zbyt duża grupa pracowników. Ich obawy wzbudza też to, że sądy zyskają prawo do badania zasadności wypowiedzeń umów o pracę na czas określony, jeśli zatrudniony na tej podstawie pracownik wesprze osobę molestowaną w pracy, a pracodawca np. zwolni go miesiąc później.

Sądy mogą mieć jednak kłopoty z interpretacją zmienionej definicji molestowania. Z noweli k.p. wynika, że będzie to nie tylko zachowanie pracodawcy, którego celem jest naruszenie godności pracownika, ale też stworzenie w miejscu pracy zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery.

Pracodawcy będą musieli wyznaczyć pracowników odpowiedzialnych za udzielenie pierwszej pomocy, ewakuację oraz ochronę przeciwpożarową. Z przepisów wynika, że ci ostatni muszą mieć co najmniej średnie wykształcenie i ukończone szkolenie inspektorów ochrony przeciwpożarowej lub tytuł zawodowy technika pożarnictwa. Aby wypełnić ten obowiązek, firmy będą musiały zatrudnić inspektora ochrony przeciwpożarowej lub skierować pracownika na szkolenie prowadzone przez jednostki dydaktyczne Państwowej Straży Pożarnej. Koszt takiego szkolenia wynosi obecnie 1247 zł.

lut 16

Wigilia Bożego Narodzenia tylko dla nielicznych mieszkańców Europy jest dniem wolnym od pracy.

W ten dzień wolne mają Bułgarzy, Cypryjczycy, Czesi, Duńczycy, Hiszpanie, Estończycy, Węgrzy, Łotysze oraz Słowacy. Pozostali mieszkańcy UE, w tym Polacy, w Wigilię pójdą do pracy. W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia odpoczywać będzie cała Unia Europejska. W drugi dzień Świąt – prawie cała. Mieszkańcy Niemiec, Francji, Malty oraz Portugalii, 26 grudnia będą pracować.

Święta Bożego Narodzenia będą najprzyjemniejszym czasem dla Duńczyków, Hiszpanów, Słowaków oraz mieszkańców Łotwy i Cypru. Z tytułu Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku przysługuje im w tym roku aż 5 dni wolnych od pracy.

Wiekszość mieszkańców Europy będzie pracować w Sylwestra. Wolne tego dnia będą jednak mieli Belgowie, Duńczycy, Hiszpanie oraz Łotysze. Praca nie zakłóci jednak odpoczynku w Nowy Rok. 1 stycznia mieszkańcy całej Unii Europejskiej solidarnie zrezygnują z wykonywania służbowych obowiązków. Święto Trzech Króli będzie z kolei wyjątkowym dniem tylko w 6 krajach UE. Dla zdecydowanej większości Europejczyków 6 stycznia pozostaje bowiem dniem roboczym.

W całym 2008 roku najwięcej świątecznych dni wolnych od pracy przysługuje Belgom (18) oraz Hiszpanom (16). Polska (12) sytuuje się pośrodku europejskiej stawki. Najmniej z tytułu świąt odpoczywają Niemcy (7) oraz Rumuni (7), co daje mi status najbardziej pracowitych członków w UE.

sty 30

Bardzo się cenię i nie chcę pracować w podrzędnej firmie. Atrakcyjni według mnie pracodawcy nie szukają teraz pracowników. Jak ich zmusić, żeby zaprosili mnie na rozmowę?

“Szukam pracy od dwóch miesięcy – pisze do nas internautka. – Jestem architektem i chciałabym pracować w jednej z najlepszych pracowni projektowych. Może ktoś pomyśli, że jestem zarozumiała, ale bardzo się cenię, byłam jedną z najlepszych na bardzo trudnych studiach. Ukończyłam naukę w lipcu, odbyłam też staż w USA. Dopiero teraz wzięłam się za poszukiwania pracy. I mam kłopot. Wysyłam CV do firm, w których chciałabym pracować, ale nie otrzymuję informacji zwrotnej. Kilka życiorysów wysłałam nawet tradycyjną pocztą i też nic. Zaczęłam dzwonić do tych firm, ale albo recepcjonistka mnie zbywała, albo pracodawca twierdził, że nie widział mojego CV, nie wie, o co mi chodzi i w ogóle nie szuka pracowników.

Wiem, te firmy nie szukają obecnie pracowników. Ale nie będzie mnie satysfakcjonować praca w firmach, które się ogłaszają. Chcę zacząć u najlepszych. Zdaję sobie sprawę, że postawiłam sobie trudny do osiągnięcia cel. Ale nie będę pracować w podrzędnych firmach, jeśli nie sprawdzę co o mnie myślą szefowie najlepszych biur projektowych. Tylko jak do nich dotrzeć, skoro nie chcą nawet ze mną porozmawiać, a moje CV wyrzucili do koszta? Myślę o tym, by odwiedzić ich osobiście, ale nie wiem, czy jest to dobrze postrzegane – może nie potraktują mnie poważnie, stwierdzą, że coś ze mną nie tak? Co zrobić, żeby dali mi szansę choćby zaprezentować się?

Jeśli od nich usłyszę, że jestem do niczego, wtedy będę odpowiadać na ogłoszenia internetowe i prasowe. Czy rzeczywiście szukający pracę są skazani tylko na odpowiadanie na opublikowane oferty. Co zrobić jeśli sami sobie znaleźli pracodawcę? A może ja zwyczajnie jestem niedostosowana do rynku pracy i mam zbyt duże oczekiwania?”
anoniomowa internautka

- Dobrze, że wzięła pani inicjatywę w swoje ręce. Nie nic złego w tym, by wysyłać życiorysy do firm, które nie szukają pracowników – twierdzi Irena Dobrowolska, doradca porównanie lokat personalny. – Jeśli nie szukają dziś, może będą szukać jutro. Dobrze też, że chce się pani do nich wybrać. Obecnie kandydaci są bardzo wygodni, myślą, że wystarczy wysłać CV mailem i sprawa załatwiona.
Nie zawsze tak jest. Na rynku istnieją firmy, które wychodzą z założenia – „kandydat musi udowodnić, że mu zależy”. Pytanie przez telefon o wynik rekrutacji nie jest niczym złym, a nawet jest wskazane. Może warto wykonać nawet kilka telefonów i poprosić o rozmowę z szefem lub osobą odpowiedzialną za rekrutację. Proszę spróbować umówić się na rozmowę i konieczne zabrać ze sobą projekty, którymi może się pani pochwalić. Musi pani wykazać dlaczego chce pracować w tej właśnie firmie i że zasługuje pani na zatrudnienie w niej. Jeśli nawet szef panią nie zatrudni, być może powie o planowanych rekrutacjach w przyszłości. Być może warto poczekać kilka miesięcy, może zostanie pani zapamiętana. W żadnym razie proszę się nie niecierpliwić i konieczne ponawiać próby. Proszę pamiętać, że doskonali kandydaci szukają doskonałej pracy czasem nawet rok.

Osoby aktywne na rynku postrzegane są bardzo pozytywnie. Warto też wybrać się do renomowanej agencji doradztwa personalnego. Bardzo często najlepsze firmy w branży szukają kandydatów poprzez specjalistów od rekrutacji. Jestem pewna, że od nich więcej się pani dowie na temat możliwości pracy w danej firmie. Może zainteresuje się panią np. head hunter, którzy będzie przygotowywał rekrutację za kilka miesięcy. Warto też pomyśleć nad tym, by zatrudnić się w firmie, która ma wakaty, a jednocześnie szukać pracy w innej, lepszej firmie. Uważam, że fakt, iż nie ma pani doświadczenia, nie dyskwalifikuje, by pracować w renomowanych pracowniach. Niemniej proszę pamiętać o nabywaniu doświadczenia nawet w nieco gorzej postrzeganych przez panią firmach.
Za rok szef doskonałej firmy, może być zdziwiony, że na zatrudnienie wolała pani czekać np. rok, niż zatrudnić się i szkolić w zawodzie – dodaje Dobrowolska.
not. Krzysztof Winnicki

sty 29

Zdaniem posłów PiS, rządowy projekt zmian w Karcie Nauczyciela jest niekorzystny dla nauczycieli, którzy – według ugrupowania – w rzeczywistości stracą, pomimo podwyżek przewidzianych w nowych przepisach. PiS domaga się przerwania sejmowych prac nad projektem.

Rządowy projekt nowelizacji Karty Nauczyciela, nad którym pracuje sejmowa Komisja Edukacji, zakłada m.in. zmianę wskaźników, według których oblicza się średnie wynagrodzenie nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego. Zgodnie z nowymi wskaźnikami najbardziej wzrosną pensje nauczycieli stażystów.

Projekt mówi też o zwiększeniu o jedną godzinę tygodniowo tzw. rejestrowanych godzin pracy nauczycieli. Chodzi o dodatkową godzinę spędzoną z uczniami mieszczącą się w ustawowym 40- godzinnym tygodniu pracy.

Na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie poseł Sławomir Kłosowski powiedział, że według nowych przepisów nauczyciele mieliby otrzymać w 2009 r. 6,7% podwyżki.

Zaznaczył jednak, że po wzięciu pod uwagę przyszłorocznej inflacji, szacowanej przez niezależnych ekonomistów na 4% (według szacunków rządu – 2,9%), realne podwyżka dla nauczycieli wyniesie 2,7%.

Poseł zwracał uwagę, że projekt zmian w Karcie Nauczyciela zakłada nie tylko podwyżkę, ale również wydłużenie czasu pracy nauczycieli o 11%. Wychodzi na to, że nauczyciele na tej podwyżce (…) stracą – ocenił Kłosowski.

Najwięcej – jego zdaniem – stracą nauczyciele dyplomowani i mianowani, na zero, z lekkim wskaźnikiem minusowym wyjdą – według Kłosowskiego – stażyści i nauczyciele kontraktowi.

Poseł PiS podkreślił również, że oprócz – jak mówił – “rzekomych” podwyżek, nauczyciele odczują skutki ustawy o emeryturach pomostowych (ustawą zajmie się Senat na przyszłotygodniowym posiedzeniu). Według tej ustawy, większość nauczycieli straci prawo do “pomostówek”.

Kłosowski jest zdania, że odebranie nauczycielom praw do porównanie lokat bankowych wcześniejszych emerytur “zablokuje dostęp do zawodu młodym nauczycielom”.

Poseł Zbigniew Dolata ocenił z kolei, że istnieje zagrożenie, iż tryb prac nad nowelizacją Karty Nauczyciela jest niezgodny z Regulaminem Sejmu.

Jak wyjaśnił, chodzi o przepis Regulaminu mówiący o tym, że wszelkie zmiany, które dotyczą “jednostek samorządu terytorialnego powinny być opiniowane przez organizacje samorządowe, które wchodzą w skład Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego”.

Według Dolaty, ten wymóg w przypadku projektu zmian w Karcie Nauczyciela nie został spełniony. “Rząd konsultował inną wersję projektu – tę, która dotyczyła zwiększenia pensum. Nie konsultował tej wersji, która ostatecznie została skierowana do Sejmu (przewidującej dodatkową godzinę pracy tygodniowo)” – powiedział poseł.

Dlatego, jak zapowiedział Dolata, PiS będzie postulował podczas piątkowego posiedzenia Komisji Edukacji przerwanie prac nad projektem, “aż do ostatecznego wyjaśnienia” kwestii konsultacji z organizacjami samorządowymi.

Zdaniem posła PiS, gdyby tak się nie stało, zmiany w Karcie Nauczyciela mogłyby się okazać niekonstytucyjne.

Kłosowski dodał, że jego klub liczy się z tym, że Komisja odrzuci wniosek ugrupowania dotyczący przerwania prac nad projektem. Dlatego, jak zapowiedział, PiS skieruje pismo do marszałka Sejmu w sprawie niezgodnego z regulaminem Izby – w ocenie klubu – trybu prac nad nowelizacją Karty Nauczyciela.

sty 12

Według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego jako opiekunki do dzieci pracuje w Polsce około 35 tys. osób. Zawód ten ciągle nie jest regulowany. Tymaczasem nianie są coraz popularniejsze i coraz więcej zarabiają. Do łask powraca też zawód guwernantki.

Według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego zawód opiekunki do dzieci wykonuje w Polsce około 35 tys. osób. Na przykład absolwentki pedagogiki, studentki, a także kobiety dorabiające do emerytury. Średnie zarobki w tej branży na tzw. czarnym rynku dochodzą do 2 tys. zł, pisze “Gazeta Prawna”.

O tysiąc więcej musi dopłacić osoba, która chce zatrudnić takie osoby legalnie. Jednak kwoty te są i tak niewielkie w porównaniu z tymi, które muszą wydać rodzice zatrudniający u siebie guwernantki. Te nie podejmują pracy w Warszawie za mniej niż 4 tys. zł miesięcznie.

Zawód niani do dzieci jest i pozostanie niereglamentowany. Co innego w przypadku medycznych opiekunek do dzieci (głównie pracujących w żłobkach). Te traktowane są przez Ministerstwo Zdrowia jako wykonujące zawód tzw. okołomedyczny i zgodnie z projektem ustawy o niektórych zawodach medycznych będą musiały spełnić szereg prawnych wymogów. Jeśli ustawa zostanie uchwalona lokaty bankowe w proponowanej postaci, zawód opiekunki medycznej stanie się zawodem regulowanym. Warunkiem koniecznym do jego wykonywania będzie m.in. ukończenie liceum medycznego lub szkoły policealnej i uzyskanie dyplomu opiekunki dziecięcej.

Na rynku jest bardzo wiele agencji, które pośredniczą w poszukiwaniu profesjonalnej niani. Głównie są to agencje doradztwa (takie jak Agencja Niań Maja, Warszawskie Centrum Opieki), które prowadzą w imieniu rodziców rekrutacje opiekunek. W takich przypadkach prowizja firmy pomagającej w znalezieniu opiekunki wynosi dodatkowo od 1-1,5 tys. zł.

Niewiele jest na rynku firm (na warszawskim tylko jedna – Nanny Express), które same zatrudniają nianie i delegują je do pracy.
Katarzyna Wiśniewska
(więcej w “GP”)

gru 10

Władze Madrytu zakazały reklamy w postaci “żywych kanapek” na ulicach miasta. Noszenie wielkich tablic, dla których człowiek jest chodzącym rusztowaniem, uznano za urągające ludzkiej godności.

Władze miasta uznały, że wykorzystanie ludzi jako podpór dla nośników reklam lokaty to poważne wykroczenie ze strony pracodawcy. Zgodnie w uchwalonym dekretem, grozi teraz za to grzywna w wysokości od 1501 do 3000 euro.

Kilkanaście reklamowych sandwiczy w Madrycie spotkać można codziennie w centrum na placu Puerta del Sol. W większości zatrudniani przez jubilerów, paradują z tablicami z napisem “Kupię złoto”.

gru 03

Citi Handlowy jest partnerem nowatorskiego teleturnieju “Kapitalny pomysł”, który nadawany jest na antenie TVN. W programie jury ocenia pomysły marzących o własnym biznesie Polaków. Liczy się pomysłowość, właściwie zidentyfikowanie oczekiwań potencjalnych klientów oraz konsekwencja. Tego samego wymagamy od siebie. Dlatego konsekwentnie reagujemy na potrzeby rynku i wprowadzamy Kapitalną Lokatę.

Prokuratura rejonowa w Prudniku w województwie opolskim oskarżyła dyrektora ośrodka rehabilitacji w Racławicach Śląskich o molestowanie seksualne pracownicy. Akt oskarżenia trafił do sądu. Mężczyźnie grozi kara do 10 lat więzienia – poinformowała rzecznik opolskiej prokuratury okręgowej, Lidia Sieradzka.

Władysławowi H., dyrektorowi ośrodka rehabilitacji i opieki psychiatrycznej w Racławicach Śląskich, postawiliśmy dwa zarzuty – doprowadzenia podległej mu pracownicy do tzw. innych czynności seksualnych oraz żądania od niej korzyści osobistej w postaci odbycia z nim stosunku płciowego – relacjonowała rzecznik.

Kobieta pracowała w ośrodku na okresie próbnym – według informacji prokuratury dyrektor uzależnił jej przyjęcie na stałe od tego, czy zgodzi się na odbycie z nim stosunku seksualnego.

Nie była to jednokrotna propozycja, one nasiliły się w momencie, gdy nastąpił koniec zatrudnienia pokrzywdzonej i miała zapaść decyzja o ewentualnym przedłużeniu umowy – zaznaczyła prokurator.

Mężczyzna nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów, twierdzi, że kobieta mści się na nim za to, że nie przedłużył z nią umowy o pracę.

Prokuratura nie chce ujawniać bliższych szczegółów sprawy. Z pewnością będziemy tu mieli do czynienia z wyłączeniem jawności postępowania sadowego. Tak się dzieje zawsze, jeżeli rzecz dotyczy czynów o charakterze seksualnym – wyjaśniła Sieradzka.

Praca za granicą